Tyle osób czeka na tę recenzję, bo natychmiast po pochwaleniu się sprzętem na Instagramie zalała mnie fala pytań: czy fajny? Czy warto? 

I fajny, i warto, ale po kolei. 

 

Dlaczego Xiaomi Roborock 2?

Mamy duży odkurzacz Kartcher. Nie rozglądalibyśmy się za nowym, innym, gdyby nie fakt, że odkurzacz ten ma irytująco krótki przewód. Jest duży, to fakt, ale miał się gdzie podziać no i wciągał to, co ma wciągać. Gdy jednak stał się stałym elementem domowego krajobrazu, zamarzyłam o odkurzaczu, który mógłby być mniej rzucający się w oczy i przy okazji był nieco bardziej "odbajerzony".

W grę wchodził odkurzacz akumulatorowy Dyson oraz Xiaomi. O Xiaomi mówił nam kolega, który użytkował go i był bardzo zadowolony. Jego rekomendacja sprawiła, że nie chciało mi się czytać recenzji, bo zachęcił mnie wystarczająco.

- Wiesz, jeśli on ma pełen pojemnik jeżdżąc po wysprzątanym mieszkaniu, to znaczy, że jest dokładny - mówił.

Racja! A że kolega na pewno nie był opłaconym zachwalaczem, tylko realnym użytkownikiem… No wiecie, reklama jest dziś wszędzie.

To tutaj ma swoje stałe miejsce nasz RoboRock 2.

Xiaomi przychodzi zapakowany w zgrabny karton. Oprócz drobniejszych elementów, jak filtry i nasadka mocująca, składa się z głównego panelu, stacji oraz maty. Stacja wraz z matą stanowią jego „dom” - tam na co dzień odkurzacz sobie przebywa, ładując baterie i tam wraca po odkurzeniu domu.

Gdy odkurza po raz pierwszy, RoboRock robi sobie mapę - skanuje pomieszczenie i wie już, co i jak wygląda, gdzie jeździć. Gdy „zmapuje” i odkurzy cały dom, wraca na miejsce. Z pełnym pojemnikiem. Czy wciąga klocki lego? Wciąga, ale to widzimy opróżniając pojemnik pełen paprochów.

 

Pojemnik jest dość mały. Jestem niemal 100% pewna (rodzice mają psa), że w domu, gdzie mieszka pies lub kot, zapchałby się raz-dwa. 

Naszego RoboRocka używamy do odkurzania jednego piętra (to duża powierzchnia bez progów - robot jeździ sobie w miejscach najczęściej użytkowanych i najszybciej brudzących się). Nie nadaje się, rzecz jasna, do schodów, do odkurzania aut, kanap, miejsc trudno dostępnych, więc nie ma zmiłuj - tradycyjny odkurzacz i tak trzeba mieć. 

Razem z robotem instalujemy sobie aplikację - dzięki niej możemy sobie robota uruchamiać zdalnie, mamy też podgląd "mapy", jaką tworzy RoboRock.

Ta wersja Xiaomi wyposażona jest w nasadkę mopującą ze zbiornikiem na wodę z detergentem. Zbiornik jest przewraźliwie mały i wystarcza na ok. 20 m kw - to nic w porównaniu z odkurzaną powierzchnią. My wykorzystujemy go głównie do pierwotnego celu, czyli jako odkurzacz.

I pytania od Was:

Czy Xiaomi RoboRock 2 hałasuje?

Choć nie jest głośny, słychać go. 

Czy polecasz?

Jasne! Jestem zadowolona, bo jednak część pracy, wcale nie tak mała, mi dzięki temu odpadła. Liczy się każde zaoszczędzone 30 min.

Ile zajmuje odkurzanie 100 m kw?

Ok. 40 minut

Czy robot wjeżdża na dywany?

Tak, choć mamy jeden i stosunkowo niski. Wjeżdża bez problemu.

Kupiłaś czy dostałaś do testów? 

Kupiłam. 

Czy jest polska instrukcja?

Nie, instrukcja jest po angielsku, ale wszystko można znaleźć w sieci, a sam robot jest łatwy w obsłudze.

Dlaczego nie Roomba?

Jak to ujął nasz kolega: dużo tańszy od Roomby, a sprząta tak samo. :)

Czy obija listwy?

Nic nam nie uszkodził ani nie poobijał. 

Czy dojeżdża do ścian? 

Tak, dojeżdża do krawędzi podłogi, choć z czyszczeniem rogów miewa problemy.

Czy nadaje się do sierści?

Nie wiem, nie mamy zwierząt. Dywan na piętrze odkurzył porządnie, ale nie wiem, jak to bywa z sierscią, która lubi się wbijać we włosie. 

Gdzie kupiłaś - w Chinach czy w Polsce?

W sieci, u polskiego sprzedawcy, z podbitą kartą gwarancyjną. Można go nabyć choćby tutaj (LINK).

 

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, śmiało. :-)